header photo

Wiatrowska-Myszkiewicz Krystyna

Wiersze

Impas

nie sądziła że zatrwoży
jego tkliwość w unik źrenic
nie przeczuła że wycofa
ufność dłoni w pusty zamiar

gniecie fotel zasiedzeniem
zbija słowa zanim wzejdą
niknie w siebie byle dalej
i byle bliżej zaniechania

mała lala przykuca
wiesza w uchu głosik
tatusine uśmiechy
suszy w zielniku
kręci końskie ogonki
łaskocze i droczy
mamusine dłonie
przypina do...

Tożsamość snu

Jestem dziewczynką butnowłosą
uciekam od lat wzdłuż mulistej rzeki
mijam stare buki cieniące Jej Leniwość
gładkie łachy piachu na brzegi wylane
korzeń o który zawsze się potykam

tupot małych nóżek moim śladem kluczy
gdy przystają - stadnie posapują
i dalej, dalej, dalej!

przykucam pod liściem paproci
wcieram pot w wiskozowe spodenki
przerośnięte łatami
by po chwili...

Pętla

w tym domu panuje milczenie
chodzimy pośród wymijających spojrzeń
wyrzut drzemie w każdym szurnięciu kapci

racjonujemy chwiejne nastroje i słowa
szydzimy coraz sprawniej
śledzimy każde potknięcie
kalkulujemy dowody na niedoskonałość

na bezdrożu nieporozumień
ponownie zapętlono rzeczywistość
a słowa umierają w połowie drogi
kalekiego odbioru intencji

Erem cichoskrzydły

Nie pójdę na słomianym postronku
w lnianej sukni plecionej pokorą
z łuskanym warkoczem na karku

Nie pójdę w sianokose obietnice
ani kuszące maliny
plamiące uda i zamysł jutra

Nie pójdę za przy na przed obok
choćbyś łzy wcierał w zakole łydek
albo rwał zapewnienia koszami

dla mnie skał piaski szczelinne
ogarki niedosięgłych gwiazd
puste klepisko bez śladu gwaru
i...

Śnie(ż)nie

jesień zzimiała - sypie przenikliwym wiatrem
po szczelinach ciała niedokrytych płaszczem
a pogięte fale włosów na kosmyki kruszy
zatuleniem zatraceniem w puchu kusi kusi

zadymić widzenie zamglić wszystkie szyby
stworzyć pozór baśni choćby tak na niby
niechże wycieraczki chłoną płatki śniegu
które coraz gęściej ścielą ściany niebu

Nikotynizm

widzisz to ceremonia
ma w sobie magię
juz sam trzask zapałki
i syczenie zajmowanej ogniem bibułki
gest wdech
zmysłowy jęzor dymu
nawet wizja igrania z rakiem
to taki ekstremalny sport
z pogranicza głupoty i pragnienia

Dziś dopowiadam

Wszystko ma swoje powody
mniej lub bardziej trafne
ta garść włosów którą wiatr kula
i siniaki gniewnie odbite słowem
nawet strach imitujący szacunek
Wiesz tato
kiedy biłeś mnie tą deską
drzazgi wdarły się nie tylko w skórę
minęło tyle lat
a wciąż ropieją we mnie
z każdym twoim gestem
z każdą udawaną żałością
cisza to kolejny cios
wymierzona
zaplanowana
możemy o...

Wybierz wiersz:

Mini Ranking:

Impas, Erem cichoskrzydły, Śnie(ż)nie, Biegłaś, Nikotynizm, Kariera domowa, Pętla, ...
zobacz ranking

Erem cichoskrzydły, Biegłaś, ...
zobacz ranking

Erem cichoskrzydły, Kariera domowa, Nikotynizm, Pętla, Dziś dopowiadam, Impas, Biegłaś, Śnie(ż)nie, Tożsamość snu, ...
zobacz ranking

Nikotynizm, Tożsamość snu, Erem cichoskrzydły, Pętla, Dziś dopowiadam, Impas, Śnie(ż)nie, Biegłaś, ...
zobacz ranking

Ostatnio wybrane:

Biegłaś, Impas, Nikotynizm, Tożsamość snu, Dziś dopowiadam, Śnie(ż)nie, Erem cichoskrzydły, Kariera domowa,
Eryk - zobacz wybrane

Kariera domowa, Impas, Pętla, Nikotynizm, Biegłaś, Śnie(ż)nie, Erem cichoskrzydły, Tożsamość snu,
Stefan - zobacz wybrane

Biegłaś, Śnie(ż)nie, Nikotynizm, Kariera domowa, Tożsamość snu, Erem cichoskrzydły, Impas, Dziś dopowiadam, Pętla,
Zygmunt - zobacz wybrane